Nasi członkowie

Stowarzyszenie to papiery, to uchwały, regulamin i statuty. To baner, to sprzęt, to działalność. Za tym wszystkim jednak stoją ludzie. I po to, by zdjąć maskę, by przybliżyć Wam wszystkich, którzy Stowarzyszenie “Odwach” tworzą i którzy pracują na to, by istniał, działał i funkcjonował, utworzyliśmy ten dział. Oto my-historycy, inżynierowie, geodeci, żołnierze, przedsiębiorcy, informatycy, studenci i uczniowie. Tak wyglądamy, tym się interesujemy, z tego się śmiejemy. Poznajcie nas!

Imię: Michał
Nazwisko: Różyński
Ksywa: Nie dorobiłem się. Z przekory, bądź kokieterii zwą mnieczasem Panem Prezesem. Łubu-dubu.
Odtwarzane sylwetki:
kapral, dowódca sekcji 10. Pułku Dragonów
kapral, celowniczy lekkiego karabinu maszynowego Bren 10. Pułku Dragonów
Moja przygoda z rekonstrukcją:
Pierwszy raz smaku odtwórstwa zakosztowałem szturmując poznański Odwach z 2003 roku. Pasje oraz rodzinne tradycje ciągnęły mnie jednak ku Polskim Siłom Zbrojnym i tak też zająłem się najpierw 1. Samodzielną Brygadą Spadochronową, a następnie, 10. Pułkiem Dragonów. i dla dragonów właśnie współtworzyłem z 2004 roku Stowarzyszenie “Odwach”.Odkrywanie i poznawanie historii tego pułku pochłonęło mnie.
Co najbardziej podoba mnie się  w rekonstrukcji/Co lubię robić.
W rekonstrukcji zawsze urzekała mnie wizualna forma przedstawiania wydarzeń z przeszłości, pociągała namacalna możliwość poczucia historii, konfrontowanie wiedzy książkowej czy źródłowej z odtwórczymi doświadczeniami. Wciąż fascynuje mnie odwiedzanie historycznych miejsc; rekonstrukcyjne wyprawy. Uwielbiam modę  z epoki, jej klimat, styl życia, muzykę… Jestem fanatykiem defiladowego dragońskiego szyku, ostrych, jak brzytwa kantów spodni, lśniącego czystością oporządzenia i wyglancowanych butów. Nade wszystko jednak lubię ludzi, z którymi się spotykam na zlotach,  z którymi mogę wymienić się doświadczeniami, porozmawiać na tematy wszelakie czy też pośmiać się do łez.
Inne zainteresowania:

Oprócz szeroko pojętej historii wojskowości pasjonuje mnie też marynistyka i lotnictwo. Jako zadeklarowanego brytofila pociąga mnie wszystko, co z Wyspami jest związane: od jajek na bekonie, przez ligę angielską, na Monty Pythonie skończywszy. Uszy moje najlepiej pieści klasyczny, mięsisty rock, którego jestem gorliwym wyznawcą. Przepadam za dobrym kinem, zwłaszcza tym nieco starszym. “O jeden most za daleko” czy “Najdłuższy dzień” znam na pamięć.

Imię: Krzysztof 
Nazwisko: Kokoć 
Ksywa: Krzyś 
Odtwarzane sylwetki
Dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47
Ułan dywizjonu rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii, 
posiadam również umundurowanie i wyposażenie pozwalające odtworzyć sylwetkę strzelca z okresu 1936-1939
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:
Moją rekonstruktorską pasją jest jedzenie i picie a dokładniej próby odtworzenia tego co żołnierz jadł, jak posiłki były przygotowywane, co pił. Stąd ostatnim czasem zacząłem rekonstruować rację 24 godzinne oraz compo ration i poszukiwać różnej maści kuchenek spirytusowych i  wyposażenia kuchennego.
Inne zainteresowania:
Zanim nastała era rekonstrukcji z moim życiu, wolny czas wypełniałem tworzeniem modeli kartonowych samolotów w skali 1:33 i 1:50, obecnie wiele radości sprawia mi domowa produkcja: win, piw, nalewek i cydrów oraz wszelkiej maści przetworów i kiełbas.

Imię: Wojciech 
Nazwisko: Sługocki 
Ksywa: Grohl 
Odtwarzane sylwetki:
dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47 
Moja przygoda z rekonstrukcją:
Odtwórstwem historycznym zajmuje się od 2006 roku. Od początku związany byłem ze Stowarzyszeniem “Odwach”, z którym od kilku lat działam z  zarządzie. Poza tym staram się promować odtwórstwo historyczne z ramach zajęć z animacji historii na UAM. 
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:
Odtwórstwo historyczne to dla mnie przede wszystkim poznawanie historii i przekazywanie jej dalej. Najbardziej lubię jednak położyć się w cieniu drzewa i z butelką cydru rozmyślać o wojskowości i dziejach świata.
Inne zainteresowania:
Zajmuję się historią wojskową z różnych jej aspektach – głównie myśli wojskowej, strategii i taktyce czy uzbrojeniu. Poza tym interesuje się sportem i  współczesnym światem.

Imię: Szymon
Nazwisko: Mindykowski
Ksywa:
Odtwarzane sylwetki:
Dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47,
Ułan dywizjonu rozpoznawczego 10. Brygady Kawalerii,Moja przygoda z rekonstrukcją:
Odtwórstwem historycznym zajmuję się od 2005 roku, od operacji „Warta-Ren”, gdzie razem z kilkoma kolegami występowaliśmy u boku „Odwachu” jako grupa o tajemniczej nazwie „Pantera” (od nazwy sklepu w której większość czasu spędzali jej członkowie).
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:
W mojej działalności rekonstrukcyjnej skupiam się na wyposażeniu i uzbrojeniu będącym na stanie Pułku. Zarówno tym indywidualnym (broń i oporządzenie pojedynczego żołnierza), jak i zespołowym. Staram się także zgromadzić wszystkie (w dosłownym tego słowa znaczeniu) materiały dotyczące pojazdów, których używali dragoni. Interesuje mnie również struktura Pułku i jej kolejne przemiany, a także przyczyny które do nich doprowadziły. Ze względu na plany rekonstrukcyjne, w polu moich zainteresowań leżą także zagadnienia związane z broniami wsparcia (moździerze 2” i 3”, armata 6-funtowa, CKM Vickers).
Inne zainteresowania:
Szeroko pojęta historia XX wieku, ze szczególnym naciskiem na historię II wojny światowej i konfliktów lokalnych z lat 1945-2001. W ramach tego skupiam się na zagadnieniach takich jak: działania na zachodnioeuropejskim TDW w latach 1944-1945, obrona Malty 1940-1943, działania na pd-zach Pacyfiku 1941-1945, działania lotnicze nad Europą Zachodnią 1940-1945, konflikt izraelsko–arabski, wojna w Wietnamie, konflikt w b. Jugosławii i wiele, wiele innych.

Imię: Adam 
Nazwisko: 
Nowak
Ksywa:  Wawel 
Odtwarzane sylwetki: Dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47,Moja przygoda z rekonstrukcją:Inne zainteresowania:

Imię: Adam. 
Nazwisko: Spodobalski. 
Ksywa: “Spodek” tudzież “Janek”. 
Odtwarzane sylwetki: Dragon 10 Pułku Dragonów 1940-1947. 
Moja przygoda z rekonstrukcją: Zaczynając od początku hmm…To najpierw był Wielki wybuch…potem wyginęły dinozaury…a z kolei w połowie roku 2006 chcąc zakosztować smaku rekonstrukcji za pośrednictwem broszury w pewnego czasopisma nawiązałem kontakt z Odwachem. Od tamtego czasu biorę (mniejszy lub większy) udział w przedsięwzięciach stowarzyszenia.Od czasu do czasu zdarza mi się zamienić karabin i bagnet na czekanik i tarczę Ale to już zupełnie inna historia 🙂
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić: Mnie osobiście największą frajdę sprawia możliwość sprawdzenia książkowej informacji na własnej skórze, jaka część ekwipunku jaką miała użyteczność podczas manewrów oraz biwakowania. Mimo iż z głębi duszy jestem pacyfistą to satysfakcję sprawia mi także możliwość wzięcia udziału w inscenizacjach zwłaszcza tych w których bierze udział “sprzęt ciężki” można wtedy prócz powąchania prochu poczuć trzęsącą się ziemię pod gąsienicami czołga. 
Inną sprawą jest też kiedy możemy spotkać się z kombatantami tej właśnie jednostki, którą odtwarzamy, wrażenia z takiego spotkania są nie do opisania. 
Inne zainteresowania: Lubię szeroko pojęto historię wojskowości zwłaszcza XXw z nastawieniem na tematy związane z rozwojem uzbrojenia. Lubię też posłuchać dobrej muzyki  i dobre jedzenie (nie koniecznie wszędobylskie kaczki MG).

Imię: Drew
Nazwisko: Houliston
Ksywa: 10thDragoon
Odtwarzane sylwetki: podporucznik 10. Pułku Dragonów (Stanisław Jan Kowalski)
Moja przygoda z rekonstrukcją: 
zacząłem jako kozacki ochotnik w grupie rekonstruującej 352. Dywizjię Piechoty Wehrmachtu. Następny był też Kozak, ale już z 10. Gwardyjskiej Dywizji Kawalerii Armii Czerwonej. Zawsze jednak kolekcjonowałem pamiątki po 10. Pułku Dragonów i to też w rekonstrukcji zajmuje mnie najbardziej.
Co najbardziej podoba mnie się w rekonstrukcji/Co lubię robić:
Pasjonuje mnie 10. Pułk Dragonów: jego umundurowanie, wyposażenie, żołnierze i historia, a co za tym idzie odtwarzanie ich życia.
Inne zainteresowania:
wojskowa historia Szkocji od XIII do XVII wieku, wojskowa historia Europy Środkowej i Wschodniej podczas II wojny światowej.

Imię: Hubert 
Nazwisko: Klorek 
Ksywa: Ogłaszam konkurs??? 😉 
Odtwarzane sylwetki: 
strzelec pancerny z lat 1935-1939,
dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47 
Moja przygoda z rekonstrukcją: 
Swoją przygodę z rekonstrukcją historyczną zacząłem już w wieku 11 lat, kiedy do odtwarzałem postać skauta w czasie obchodów 750-lecia lokacji miasta Poznania. Do chwili osiągnięcia wieku rekruta w Stowarzyszeniu wcielałem się z różne postacie odpowiednie do mojego wieku. Obecnie odtwarzam postać dragona szwadronu liniowego oraz plutonu rozpoznawczego.
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:Najbardziej z odtwórstwie historycznym cenię sobie możliwość uczestnictwa z inscenizacjach historycznych, a także manewrach.
Inne zainteresowania:Z uwagi na profil studiów bardzo interesuję się turystyką i sportem – narciarstwem, żeglarstwem, windsurfingiem.

Imię: Jerzy
Nazwisko: 
Dreger
Ksywa: 
Brak ( chyba ?) 
Odtwarzane sylwetki: Dragon 10 Pułku Dragonów lat 1940 – 1947 
Moja przygoda z rekonstrukcją:
Wszystko zaczęło się od zbieractwa różnych pamiątek historycznych, części oporządzenia i umundurowania. Kontakt ze Stowarzyszeniem nawiązałem w 2010 roku poprzez Sekcję Studentów Historyków Wojskowości  na Wydziale Historii UAM. Moją pierwszą imprezą była trzecia edycja Strefy Militarnej i tak już zostałem 🙂
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:
Najbardziej podoba mi się testowanie munduru i oporządzenia w warunkach terenowych, sprawdzanie funkcjonalności rozwiązań. Lubie również wszelakie akcje terenowo – manewrowe. Dużo satysfakcji daje mi mozliwość wzięcia do ręki oryginalnego sprzętu, zapoznanie się z pojazdami z epoki. Niesamowicie cenna wydaje mi sie możliwość spotkania z kombatantami ,wypytania ich o wojenne przeżycia.
Inne zainteresowania:
Szeroko pojęta historia wojskowości, głównie II wojna światowa ,ale również wojskowość powstań narodowych, dzieje harcerstwa. Oprócz tego bardzo lubię turystykę górską, podróże krajoznawcze. 

Imię: Łukasz
Nazwisko: 
Jasiński
Ksywa: 
Woodziak 
Odtwarzane sylwetki: 

Dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47,
kierowca pojazdu, 10. Pułk Dragonów 1940-1947,
członek załogi pojazdu pancernego 1. Dywizji Pancernej 1940-1947
Moja przygoda z rekonstrukcją:
Pierwszą styczność z pojęciem “rekonstrukcja” miałem w trzeciej klasie technikum. Mój ówczesny nauczyciel i jednocześnie członek stowarzyszenia “Odwach”, Mikołaj Klorek, organizując inscenizację z okazji obchodów Dnia Niepodległości zainteresował mnie tymże tematem. A jak wiadomo, bakcyl nigdy nie ginie. I tak to się zaczęło 🙂
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:
Rekonstrukcja to przede wszystkim żywa lekcja historii w której bierzemy udział, wiedza którą nabyliśmy i przekażemy dalej, a także to czego sami możemy się dowiedzieć z rozmów z osobami zainteresowanymi tematem, a co najcenniejsze – również kombatantów. Poza tym bardzo lubię również udział w inscenizacjach i widowiskach historycznych, gdyż jest to niezwykła okazja do wtopienia się w klimat odtwarzanych sylwetek.
Inne zainteresowania:
Szeroko pojęta informatyka, a także historia broni palnej, pancernej oraz lotnictwa

Imię: Michał 
Nazwisko: Kempiński 
Ksywa: Troop/Troopcio lub Kara Mustafa (długo by opowiadać :P) 
Odtwarzane sylwetki: 
dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47 
Moja przygoda z rekonstrukcją: 
Będąc na studiach, poznałem kolegów z “Odwachu” poprzez uczestnictwo z  spotkaniach Sekcji Studentów Historii Wojskowości. Zaowocowało to podjęciem decyzji i wstąpieniu 
w szeregi dragońskiej rodziny. z stowarzyszeniu jestem nieprzerwanie od lata 2007 roku, a dokładnie od pierwszej edycji “STREFY MILITARNEJ”. Ponadto, od czasu do czasu wspieram inicjatywy związane z kampanią wrześniową 1939 r.
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić: Odtwórstwo historyczne jest wg mnie, doskonałym sposobem sprawdzenia na sobie i weryfikacji, jak “to” naprawdę było. Szczególnie lubię wspólne manewry i biwakowania, gdyż dają mi one możliwość poznania ówczesnego żołnierskiego życia. Ciekawym doświadczeniem jest także udział z  przedsięwzięciach filmowo-teatralnych. Staram się także zbierać doświadczenia związane z koordynacją ludzi i widowisk rekonstrukcyjnych, zarówno “w akcji” jak i od kuchni. 
Inne zainteresowania: 
W związku z wykształceniem interesuję się szeroko pojętą wojskowością. Jednakże, z racji tego, że nie samym prochem i ołowiem człowiek żyje, poświęcam sporo czasu na literaturę zarówno lekką i odprężającą jak Pilipiuk, jak i poważniejszą np. U. Eco. Oprócz tego nie mogę się obejść bez muzyki. Jestem wielkim fanem i entuzjastą rocka i heavy metalu z  lat 60-80-tych. Kibicuję Lechowi Poznań. Lubię podróże i zimowe wypady na narty.

Imię: Miłosz
Nazwisko: Stroński
Ksywa: Mochu
Odtwarzane sylwetki: 
dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47
podporucznik Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie, 1939-1940 
Moja przygoda z rekonstrukcją: 
Jak co niektórzy na Wydziale Historii UAM miałem okazję zapoznać się z „Odwachem” w trakcie sesji Sekcji Studentów Historyków Wojskowości. Mundur dragona był pierwszym rekonstrukcyjnym utensylium ujrzanym z tak bliska. Z czasem posiadanie czarnego naramiennika stało się must-have! Coś w tym musi być.
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:
Do moich zainteresowań należy historia Polskich Sił Powietrznych na Zachodzie ze szczególnym uwzględnieniem Bitwy o Anglię. Najlepsze w rekonstrukcji jest to, że w pewnym stopniu można poczuć się jak ludzie z epoki, a przez to spróbować poznać ich sposób myślenia. W końcu to modelarstwo w 1:1.
Inne zainteresowania: 
Poza w/w przede wszystkim jazda na rowerze dla przyjemności kręcenia kilometrówki. Ostatnimi czasy do nowych pasji doszło kolekcjonowanie powojennych, rosyjskich, naręcznych czasomierzy.

Imię: Paul 
Nazwisko: 
Beckwith 
Ksywa: 
Hmmm… ciekawe, czy moi polscy koledzy jakoś mnie nazwali? W każdym razie-na nieśmiertelniku wybite mam “Paweł”! 
Odtwarzane sylwetki: szeregowiec, 1. Pułk Strzelców Podhalańskich
Moja przygoda z rekonstrukcją:
Zacząłem się tym zajmować w 1990 roku, w ramach grupy odtwarzającej rycerzy Króla Artura. Ale nie tego z Hollywood, tylko prawdziwych żołnierzy armii schyłkowego Cesarstwa Rzymskiego walczących w Brytanii przeciwko Sasom. Następnie wcieliłem się w  samych najeźdźców, rekonstruując Wikingów! Po nich przyszła kolej na rzymskiego legionistę z I wieku. A potem przyszła roczna przerwa, która mi uświadomiła, że nie chcę porzucać rekonstrukcji. No i zająłem się armiami okresu napoleońskiego, od 95. Pułku Piechoty (ci, którzy oglądali przygody porucznika Sharpa, wiedzą o kogo chodzi). Po Zielonych Kurtkach przyszła kolej na artylerzystę Jego Królewskiej Mości, a po nim-pomysł na własną grupę, odtwarzającą wojska hanowerskie walczące w Hiszpanii i Portugalii pod wodzą Lorda Wellingtona. Gdy nacieszyłem się już czasami napoleońskimi, przeniosłem się do II wojny światowej, w której przez krótki okres czasu byłem radzieckim gwardzistą. Ale… przecież ja tak kocham Polskę i tą miłość również postanowiłem w świecie re-enactmentu realizować! Zacząłem odtwarzać zatem szeregowego 1. Armii Wojska Polskiego, co nie było jednak przedmiotem działań reszty grupy. W tym czasie nawiązałem kontakt z Michałem, z  pomocą którego, a także Mikołaja, udało mi się zgromadzić komplet umundurowania polskiego piechura z okresu przedwojennego. I tak stałem się pierwszym na Wyspach Brytyjskich Brytyjczykiem-odtwórcą polskiego wojska czasów II RP! Szczególny sentyment mam właśnie do Podhalan, ponieważ pierwsze moje wakacje w Polsce spędziłem w Zakopanem, a następnie zakupiłem pułkową odznakę na EBayu!   
Co najbardziej podoba mnie się w rekonstrukcji/Co lubię robić
Przyjaźń, znajomość, spotykanie znajomych, niekończące się rozmowy z kumplami przy ognisku i czymś mocniejszym. To bezcenna rzecz, którą daje mi re-enactment, niezależnie od odtwarzanego okresu historycznego!
Inne zainteresowania:
Pasjonuje mnie modelarstwo kolejowe. Zbierałem modele kolei parowych w skali N, używanych w przeszłości na terenie Wielkiej Brytanii. A niedawno i w modelarstwie kolejowym zacząłem realizować mą miłość do Polski. Nie jest to łatwe, ponieważ znów jestem pionierem na całym obszarze Zjednoczonego Królestwa. Ale nie poddaję się, bo lubię podejmować wyzwania! 

Imię: Piotr
Nazwisko: 
Konieczny
Ksywa: 
Szeregowy Truteń bądź krócej- Konieczko
Odtwarzane sylwetki: 
dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47
Moja przygoda z rekonstrukcją: 
Pierwszy mój kontakt z rekonstrukcją miał miejsce, gdy piastowałem (niewątpliwie) zaszczytną funkcję wiceprezesa Sekcji Studentów Historyków Wojskowości na Wydziale Historycznym UAM. Wtedy to poznałem szanownego Pana Prezesa Różyńskiego , który zaczął wiercić mi dziurę w brzuchu, żebym dołączył do Stowarzyszenia. Wiercił, wiercił i… wywiercił. Tak, oto trafiłem do Odwachu.
Co najbardziej podoba mnie się w rekonstrukcji/Co lubię robić: 
Możliwość sprawdzenia na sobie jak leży mundur, ekwipunek a dzięki temu choć trochę wyobrazić sobie, co czuł dragon podczas walki, marszu. Rekonstrukcja daje również możliwość spotkania weteranów, posłuchać ich wspomnień, przeżyć. Manewry, biwakowanie pozwala na poznanie innych pasjonatów historii wojskowości. Wymienić się z nimi wiedzą czy poglądami.
Inne zainteresowania: 
Prócz historii jestem wielkim pasjonatem gór i górskiej wędrówki. Oprócz tego uwielbiam spędzać godziny nad książkami.

Imię: Witold 
Nazwisko: 
Różyński
Ksywa:
Sporo ich… chronologicznie: Prezes, Pan Weteran (gdy posadzono mnie obok kombatantów 1. DPanc), Komendant, Namiestnik, Inżynier i najbardziej ostatnio popularne-Komendant Sznapsik. 
Odtwarzane sylwetki: próby i dążenia w zrekonstruowaniu sylwetki korespondenta wojennego towarzyszącego 10. Pułkowi 
Moja przygoda z rekonstrukcją:
Zaczęło się w latach 50-tych/60-tych, gdy na domowym podwórku próbowałem wcielić się w postać Wilhelma Tella i Robin Hooda (do dziś został mi kołczan… jabłko preferuję natomiast raczej w płynnej postaci). Już w dojrzałym życiu i na poważnie, zacząłem w 2004 roku od 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej, gdzie m. in. podczas obchodów 60. lecia bitwy pod Arnhem wcielałem się w postać wojennego korespondenta. W tym samym czasie jednak działałem też w “Odwachu”, w ramach którego prowadziłem przygotowania i organizowałem Festyn Historyczno-Wojskowy “Ren 1944-Warta 2005” (wtedy zwano mnie właśnie Prezesem). W 2005 roku wyemigrowałem na trzy lata do Wielkiej Brytanii, gdzie rozwinąłem kontakty stowarzyszenia z weteranami. A teraz? Teraz najchętniej zajmuję się właśnie umiłowanym reportażem z pola bitwy, siadając przy stylowej maszynie do pisania… Choć oryginalnej kamery wciąż brak!
Co najbardziej podoba mnie się w rekonstrukcji/Co lubię robić:
Klimat, pot i kurz rekonstrukcyjnych pól bitewnych. Uwielbiam spotkania z weteranami, możliwość poznania historii prosto od jej naocznych świadków. Największą nagrodą i zaszczytem za to, co robimy, jest pochwała naszej działalności z ust kombatantów. 
Inne zainteresowania:
Wszystkie techniczne i inżynieryjne: od “reanimacji” broni i osprzętu, przez stolarstwo, mechanikę, budownictwo, kucharzenie oraz zalewajki-te smakowite zwłaszcza 😉

Członkowie sympatycy

Imię: Mikołaj
Nazwisko: Klorek
Ksywa: Schrek
Odtwarzane sylwetki:
dowódca pojazdu pancernego WP (lata 1920 -1939),
podchorąży rezerwy dywizjonu rozpoznawczego (lata 1937 -1939),
podchorąży 10. Pułku Dragonów (lata 1940 – 1947),
sanitariusz WP/PSZ (lata 1920 – 1947)
Moja przygoda z rekonstrukcją:Odtwórstwem historycznym zajmuje się od 2002 roku czyli od pierwszej edycji “Bitwy nad Bzurą”, od czego czasu rozpoczęła się moja przygoda z kompletowaniu i pogłębianiu wiedzy i umundurowaniu Wojska Polskiego okresu międzywojennego.Jako jeden  ze współzałożycieli Stowarzyszenia Odwach od 2004 roku  także odtwarzam sylwetkę podchorążego 10. Pułku Dragonów.
Co najbardziej podoba mi się z rekonstrukcji/Co lubię robić:W rekonstrukcji najwięcej satysfakcji sprawi mi  wcielania się z role podchorążego i odgrywania scen fabularnych. Ostatnio bardzo dużo “frajdy” daje mi  koordynacja oraz obsługa broni zespołowej oraz sprzętu ciężkiego takiego jak różnej maści armaty czy pojazdy gąsienicowe. Przez cały czas także staram się jak najwierniej odtworzyć wyposażenie i oporządzenie sanitariusza a także dowiedzieć się jak najwięcej jego użytkowaniu.
Inne zainteresowania:Oprócz intensywnej pracy naukowej poświęconej dziejom wojskowości bardzo lubię podróżować a także z miarę wolnego czasu uprawić turystykę kwalifikowaną taką jak jazda konna czy narciarstwo.

Imię: Sławomir 
Nazwisko: 
Sobócki
Ksywa: KaktuS 
Odtwarzane sylwetki: dragon 10. Pułku Dragonów 1940-47Moja przygoda z rekonstrukcją:
Przeżywszy lokalny okres rekonstrukcyjnych błędów i wypaczeń obrałem kierunek na Polskie Siły Zbrojne, od 2007 r. związany jestem ze Stowarzyszeniem “Odwach”. 
Co najbardziej podoba mnie się w rekonstrukcji/Co lubię robić
Odtwórstwo historyczne jest pokazywaniem historii na dosłownie własnej skórze. Lubię zarówno kameralne manewry jak i inscenizacje z publicznością, spotkania z weteranami i oficjalne wystąpienia. Mocno w rekonstrukcję wciąga mnie tematyka motoryzacji i techniki z lat 40 XX wieku.Inne zainteresowania:
Szeroko pojęta historia, stare techniki stolarskie, wędkarstwo i wiele innych.